I follow rivers

Spokojnie, oddychaj, zapal i weź łyka. Wczoraj podczas wszechpanującego ukropu zrobiłam sobie z Barbrą małą eskapadę. Mimo, że nie umie pływać, to przemieniłyśmy ją w Arielkę. Jak wyszło, można sprawdzić niżej. Szybki deal z dużą ilością światła i wody, zarówno dla mnie jak i dla Barbry. Pomijam już kwestię ileż przyjemności mi sprawił błogostan malujący się na jej paszczy. Możecie mi zazdrościć takich dni.

* * *

dyptyko

* * *

tralala 248-2

* * *

tralala 291

* * *

tralala 301

* * *

tralala 308

* * *

tralala 314

* * *

tralala 354-2

* * *

Chill and bass, robaczki!

Reklamy

~ - autor: ejsza w dniu 18 czerwca 2013.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: