teardrop

Dzisiejszego dnia deszcz był sprzymierzeńcem dla mojego oddechu. Rozmazał mi też trochę punkt widzenia, ale perturbacje się zdarzają. Może przez to nie przeszkadzało mi wcale siedzenie na mokrej huśtawce. Ciągle zlepiam strzępki w całość, często chodzę boso po trawie, pochłaniam duże ilości herbaty i papierosów. Wdech i wydech.

* * *

* * *

* * *

(lubię słyszeć swój oddech na pustej ulicy)

Chill and bass, robaczki.

Reklamy

~ - autor: ejsza w dniu 1 czerwca 2012.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: