ain’t no sunshine

* * *

* * *

* * *

* * *

* * *

Półmetek grudnia, chyba piętnasty. Ewidentny brak zimy, mimo to, na nadmiar słońca też nie można było narzekać. Stara dobra Huta nas nie zawiodła, więc poczarowałyśmy trochę w jej zakamarkach. Mam smaki, więc w następnej części Magdowej będą gwiazdorzyć kwadraty. Chill and bass, robaczki.

Reklamy

~ - autor: ejsza w dniu 25 grudnia 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: