Szelesty z klawiatury

Wszystko jest w porządku, ale chwilami odczuwam dziwnie znajome uczucie perturbacji. Nadal.
Myślę optymistycznie, czuję realistycznie-idealistycznie, a wieczorami mam skłonność do popadania w swoją melancholię. Po cichutku, żeby się nie rozkleić powiem, że brak mi zdjęć bardzo. Jak wypłacę w końcu te głupie pieniądze, bez których notabene życie byłoby przyjemniejsze (wyobrażasz sobie? ile mamuś i tatusiów oddychałoby spokojniej przed pierwszym każdego miesiąca bez tych zmartwień, ile małych dzieci miałoby znów dziecięce marzenia, a nie tylko kup kup kup zabawkę…) i wezmę do rąk to co mi się marzy, to nie będe mogła spokojnie ustać w miejscu. Na samą myśl mnie nosi, tyle koronek mam w głowie, gołych pleców, łopatek, szelek, przewróconych wazoników, filiżanek kawy… Tylko ludzi mi będzie trzeba. I czasu. I może w końcu będę zadowolona, z tego, co robię.

Reklamy

~ - autor: ejsza w dniu 5 stycznia 2010.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: